Free Lock Pick Guide with every order. See what our customers say

Free Shipping for all UK orders. Learn more

Siły Specjalne - Wytrychy i Długie Ramię Prawa

Special Forces - Lock Picking and the Long Arm of The Law

Chris Dangerfield |

O mój Boże, koniec brytyjskiego lata to ponury czas. Zmuszony do introspekcji przez przewidywalność pór roku, koniec tego, co nazywamy latem, to kilka dni, kiedy w końcu akceptujemy coroczny fakt, że tak naprawdę nie mamy lata, a raczej jedno długie, drażniące przejście między wiosną a jesienią; mit pory roku zdefiniowanej przez obiecujące słoneczne poranki, po których następują ponure, szare popołudnia, które sprawiają, że trzęsiesz się z zimna w swoim letnim stroju wieczorem. Odłóż klapki, to już koniec, Anglia jest zimna i zawsze taka była. Więc jeśli globalne ocieplenie się nie ustabilizuje i faktycznie nie ociepli się globalnie, pozostanie zimna. Może moglibyśmy rozpocząć ruch ludzi rozpylających freony w powietrzu, rozbijających lodówki i spalających wszystkie paliwa kopalne, jakie możemy znaleźć, przecież gdybyśmy wszyscy to robili, to byśmy mieli wpływ? Owszem, kraje o cieplejszym klimacie zostaną zmiecione z powierzchni ziemi, ale no proszę - oni mają dobrze od stuleci, czyż nie nadeszła nasza kolej? W każdym razie, mam na sobie sweter i szlafrok, a ciepło z laptopa bez wątpienia pozwoli mi przetrwać. Jako studenci paliliśmy podłogi, żeby się ogrzać, co było świetne, dopóki nie wypiliśmy ogromnych ilości taniego alkoholu, co było - oczywiście - zawsze, i niejedna z nas skończyła kulejąc i trzęsąc się z zimna. Dobre czasy.

To 11. jesień, w której UK Bump Keys sprzedaje wytrychy online. Niektórzy z Was wiedzą, że zaczynaliśmy jak w filmach, od pomysłu i marzenia. Cóż, tak naprawdę od wielu marzeń, bo wtedy dużo spałem, ale nawet z sennych żołędzi wyrastają olbrzymie dęby, a kiedyś UK Bump Keys było dosłownie człowiekiem, zamkiem i kluczem; naprawdę!

Szybko się rozkręciło. Przypomniałem sobie, jak robiliśmy gigantyczne kroki po obejrzeniu wczorajszego filmu na YouTubie. Chłopak pokazywał, jak zrobić klucze uderzeniowe „Właściwy sposób!” – wykrzykuje w tytule filmu. I oczywiście wyjaśnił, jak zrobić klucz uderzeniowy. Interesującym momentem było zastosowanie „tłumika” – czy jak on to nazywa, gumowego pierścienia. Nazywam to „tłumikiem”, ponieważ to ja go wynalazłem. Naprawdę – super, co? Tak, byłem pierwszą osobą, która użyła „gumowego pierścienia” na kluczu uderzeniowym. To pewne stwierdzenie, wiem, ale gdyby ktoś znalazł dokumentację, w której ktoś upubliczniłby użycie jakiegokolwiek urządzenia z gumowym pierścieniem na kluczu uderzeniowym przede mną, byłbym zaskoczony. A teraz klucz uderzeniowy działał – OK, działał wcześniej, ale teraz był wydajny. Wcześniej trzeba było resetować klucz za każdym razem, gdy się go uderzało, a jak każdy, kto kiedykolwiek uderzył w zamek, wie, to cholernie dużo resetowania. Ponieważ przeciętny zamek wymagał około 20 stuknięć, aby go otworzyć, technika uderzeniowa była pracochłonna, nieefektywna i w dużej mierze bezużyteczna. Wraz z tłumikiem i jednoczesnym rozwojem młotków uderzeniowych oraz ludźmi takimi jak ja z paczką ślepaków i pilnikiem - klucze uderzeniowe eksplodowały.

To było coś niezwykłego, świat wytrychów nigdy nie cieszył się tak dużym zainteresowaniem. Wiadomości głosiły koniec bezpieczeństwa domowego, w programach telewizyjnych ludzie demonstrowali klucze i wyjaśniali - jak to zwykle bywa - że stworzenie tego narzędzia oznaczało, że każdy, kto ma dostęp do Internetu, będzie mógł okraść twój dom. Nie było tak źle. Filmy na You Tube o uderzaniu weszły na najwyższe obroty. Od setek do tysięcy, do setek tysięcy. Moje oryginalne filmy z Dampener mają teraz 9 lat. Pikselowe w ruchu, gdy nagrywałem je moją starą kamerą internetową. Forum UK Bump Keys (byliśmy forum przed sklepem!) odzwierciedlało to zainteresowanie. Przeszliśmy od garstki członków do tysięcy, a głównym powodem, dla którego ci ludzie (głównie zawodowi ślusarze) dołączyli, było pytanie: „Czy mogę kupić klucze?”

Uważaj! Bumping szaleje w światowych mediach informacyjnych.

Na początku robiłem je ręcznie, używając zestawu pilników igłowych i pudełka półfabrykatów. Zajęło mi to trochę czasu. A gdy zamówienia z drugiego tygodnia wynosiły około 300, nadszedł czas na zakup maszyny do dorabiania kluczy, co też zrobiłem – stary półautomatyczny model Curtis. Prawie antyk, z czasem dorabiania klucza około 4 minut. Sąsiad dał mi małą szlifierkę stołową, której używałem do zdejmowania ramion (żeby zrobić miejsce na tłumiki) oraz do gratowania i ręcznego polerowania kluczy.

Nie mój, ale identyczny jak mój sprzęt Curtisa.

To były dobre czasy. Miałem najjaśniejsze, choć pocięte palce na świecie, a ja i mój Curtis weszliśmy na najwyższe obroty, nie śpiąc całą noc, aby sprostać szalonemu nowemu zapotrzebowaniu na klucze uderzeniowe. A potem do mojego domu przybyły Siły Specjalne.

Teraz celowo dramatyzuję. Siły Specjalne przybyły, ale nie tak, jak mam nadzieję, że zakładasz, przez okna. Irytujące jest to, że nie wyważyli drzwi, nie wrzucili granatu hukowego i nie wpadli, rozrzucając po całym pomieszczeniu swoją automatyczną broń Heckler and Koch, podczas gdy ja chowałem się za moim przecinakiem do kluczy Curtis i błagałem o litość. Wysłali mi e-maila. Tak. Skontaktowała się ze mną e-mailem agencja rządowa reprezentująca tajne służby wojskowe. To było superfajne. Od małego marzyłem o byciu agentem SAS, głęboko w południowoamerykańskim lesie deszczowym, skradając się po błocie w oczekiwaniu na moją ewakuację helikopterem, więc to, że przyjdą do mnie na herbatę, było najlepszą rzeczą.

Kto otwiera?

Przyjechali dwaj faceci, ubrani po cywilnemu (ale naprawdę po cywilnemu), w ładnym, dużym, szybkim samochodzie, który widział lepsze dni (bez wątpienia goniąc baronów narkotykowych po Monako dzień wcześniej), weszli do moich drzwi wejściowych i usiedli, dość niewygodnie na mojej skórzanej sofie, podczas gdy ja robiłem herbatę. Byli świetni, wykazali się absolutnym skupieniem podczas moich pokazów i szybko załapali technikę. Wiedzieli o zamkach, zamkach o wiele bardziej zaawansowanych niż cokolwiek, z czym się spotkałem, ale byli naiwni co do tej nowej techniki, która wydawała się prowadzić zwykły cylinder szpilkowy do prostego poddania się. Nie zostali długo, około półtorej godziny. Ale mieli czas, aby opowiedzieć mi o kilku pracach, w których używali najnowocześniejszego narzędzia do wejścia - lancy termicznej. Jeśli nie wiesz, lanca termiczna wykorzystuje sprężony tlen do przecinania czegokolwiek. Te rzeczy osiągają temperaturę około 4000 °C i mogą przeciąć poważne przeszkody. Chłopcy nie tylko opowiedzieli mi o zjeździe na linie po burcie statku, wycięciu otworu lancą termiczną i wejściu do środka, ale nawet wysłali mi kilka zdjęć: byli tam, zwisali w połowie długości statku, a iskry spalonego metalu eksplodowały wokół nich niczym fajerwerki.

Aby zrównoważyć swoje straszenie, zaproponowali tego rodzaju bzdury.

Zrobiłem kilka zdjęć, jak uderzają w zamki i wrzuciłem oba zestawy zdjęć na stronę. Jak fajnie powiedzieć, że miałem specjalne operacje w moim domu! Oto one na mojej sofie, oto zwisające ze statku.

Minęło około 3 godzin, zanim pierwotna agencja rządowa skontaktowała się ze mną, nakazując mi natychmiastowe usunięcie zdjęć. Żadnego rozmycia, żadnego niczego – po prostu usuń te cholerne zdjęcia! Naprawdę zrozumiałe.

Kilka lat później występowałem na Edinburgh Fringe. Szkocja nawet nie udaje, że ma lato, a sierpień w Edynburgu jest mokry i wietrzny, a wszystko wydaje się być pod górę (całe miasto jest jak rysunek MC Eschera, ponieważ wszystkie drogi prowadzą w górę i nigdy nie schodzisz w dół), ale przynajmniej jest uczciwe w kwestii sezonowych różnic. Pomijając to, to kilka tygodni od prowadzenia biznesu i mojej corocznej przerwy od miliona codziennych e-maili z pytaniem „Czy potrafię otwierać zamki?”, pytanie, które ludzie naprawdę powinni sobie zadawać, a nie ja.

Podczas jednego z takich urlopów odebrałem telefon z pracy w Londynie. Detektyw Sargent XXXXXX był w magazynie i zadawał mnóstwo pytań o to, komu sprzedajemy wytrychy i dlaczego. Było około 9 rano, a ja nie czułem się zbyt mądrze. Fringe jest nie tylko deszczowy, a całe miasto jest w zasadzie pijane przez cały miesiąc. Przetarłem oczy, żeby nie zasnąć, i próbowałem poradzić sobie z telefonem. Czy mieli dokumenty? Czy wystawili nakaz? Czy poinformowałeś naszych prawników? Jak działa tutaj ustawa o ochronie danych? Itp., itp. Z pewnością dalekie od dorobienia garści kluczy udarowych kilka lat wcześniej.

Prawdę mówiąc, nie było to zbyt dramatyczne. Było kilka kradzieży samochodów w okolicy, a w jednym ze skradzionych aut znaleziono paragon za jedno z naszych narzędzi. Luźne dowody nieuczciwej gry z naszej strony, wiem. Ale zawsze dobrze jest pomagać i być tak otwartym, jak to możliwe, mając do czynienia z prawem. Czegoś takiego nauczyłem się w trudny sposób jako młody człowiek i nigdy tego nie zapomniałem.

Lata później i jak wiele się zmieniło. Teraz regularnie dostarczamy narzędzia do otwierania zamków wszelkiego typu różnym policjantom i innym służbom bezpieczeństwa. Dostarczamy informacje i szkolenia niektórym grupom oraz wiele pomocy i nieniszczących narzędzi do otwierania innym zawodom, takim jak straż pożarna i pomoc drogowa.

Byłem blisko prawdziwej chwały dwa lata temu, kiedy skontaktowała się ze mną agencja rządu USA z siedzibą w Langley w stanie Wirginia. Nie powiedzieli, kim dokładnie są, ale widziałem wystarczająco dużo filmów, aby wiedzieć, że to nie jest Armia Zbawienia. Chcieli mieć grupę oficerów przeszkolonych we wszystkich formach otwierania zamków. Na początku zasugerowali, abym przyszedł do mnie. Ale szukając przygód i będąc wścibskim draniem, zasugerowałem, abym do nich poleciał, wysłanie jednej osoby tam to jedna czwarta ceny biletu lotniczego niż wysłanie czterech tutaj. Zgodzili się i bardzo się podekscytowałem. Zacząłem pisać program szkoleniowy. Zapytałem Olivera Diederichsena, niemieckiego eksperta od zamków, czy zechciałby mi towarzyszyć i pomóc w napisaniu programu i szkoleniu. Wszystko wyglądało dobrze, dopóki nie podałem wyceny. „Za drogie” powiedzieli, „Zobaczymy, czy będziemy mieć fundusze w przyszłym roku”. Cóż, nie mogło to być aż tak ważne.

Mała organizacja bezpieczeństwa w Langley w stanie Wirginia.

Uważajcie, otwieracze zamków.