Lock Pick Supply Wars - Kilka szalonych dni
Dwadzieścia lat temu zacząłem dostarczać narzędzia do otwierania zamków - i wydarzyło się to...
Witajcie, Lock Pickersi
Pod koniec lat 70. i na początku lat 80. Glasgow w Szkocji było miejscem słynnych „wojen lodowych” – dobrze przeczytałeś – te puszyste, kremowe, lodowe pyszności stały się częścią gangsterskich morderstw, podpaleń, strzelanin, wielu ofiar śmiertelnych i wszelkiego rodzaju innych okropności.
Wszystko zaczęło się od gęsto zaludnionych osiedli Glasgow East-Side i furgonetek z lodami, które wkrótce wykorzystały ten rynek. Początkowo sprzedając, cóż, lody, furgonetki (które są nadal powszechne w Zjednoczonym Królestwie) skończyły sprzedając inne ogólne produkty spożywcze ze sklepów osiedlowych, gazety i artykuły spożywcze.

Furgonetka z lodami. Świetna na lody, gazety i crack.
Rynki były gotowe do wzięcia, a te trasy stały się bardzo dochodowe. Zysk ten wzrósł jeszcze bardziej, gdy niewinne małe furgonetki, puszczające dziecięce melodie i ozdobione zwierzętami i innymi kreskówkami, zaczęły sprzedawać kradzione towary i, przewidywalnie - choć dziwnie - narkotyki.
Wkrótce terytoria zostały brutalnie chronione. To, co zaczęło się od gróźb, przerodziło się w strzelaniny, podczas których strzelby przebijały szyby wielu furgonetek. Konsekwencją tego było to, że 6 członków jednej rodziny zginęło w ataku podpalenia bezpośrednio związanym z wojnami o lody. Nieprzyjemne.

Rodzina Doyle miała trzech gości w noc podpalenia, zginęło w sumie 6 osób, w tym dzieci i niemowlę. Oto ocaleni. Rozprawa sądowa ciągnęła się latami i była głównym tematem wiadomości w Wielkiej Brytanii, a w międzyczasie ujawniono pełną skalę przemocy związanej z wojną o lody.
Ostatecznie osiedlowe sklepy i inne obiekty handlowe w stylu 7/11 położyły kres furgonetkom z lodami i przemocy, a także zakończył się smutny rozdział w historii Glasgow.
Co to ma wspólnego z wytrychami, pytasz? Cóż, chociaż nie osiągnąłem tych desperackich celów, moja historia wejścia w tę grę i niektóre wydarzenia, które się wydarzyły, były na swój sposób ekstremalne, szokujące i na szczęście, już dawno za nami.
Sprzedawałem klucze bumpingowe zaledwie od kilku tygodni, gdy wdałem się w spór ze sprzedawcą na eBayu. Sprzedał mi to, co wówczas nazywano „kluczami głębokości” – zestaw kluczy, z których każdy był wycięty na 1 z 9 możliwych głębokości i służył do pomiaru głębokości wyciętych kluczy. Jednak po odrobinie majsterkowania klucze z głębokim cięciem w zestawie były również, pod każdym względem, kluczami bumpingowymi, a chociaż eBay zakazał sprzedaży kluczy bumpingowych, nadal można było, jeśli było się sprytnym i wytrwałym, sprzedawać „klucze głębokości”.

Więc wdałem się w spór o jakość tych kluczy i skończyło się na rozmowie ze sprzedawcą przez telefon. W ciągu kilku tygodni staliśmy się dobrymi przyjaciółmi, skończyło się na tym, że pomógł mi założyć firmę, spotkaliśmy się kilka razy i jest ogólnie miłym facetem.
W każdym razie, w tamtych wczesnych dniach powiedział mi „uważaj, gra ślusarska jest pełna najbardziej podstępnych, nieufnych drani, jakich możesz spotkać”. Och, jak się śmiałem. Mając za sobą przypadek wplątania się w swoją uczciwą część (nie)zorganizowanej przestępczości w młodości, pomysł, że gra w narzędzia ślusarskie może być w jakikolwiek sposób niebezpieczna, był śmieszny. Och, jak się śmiałem.
W ciągu roku otrzymałem już kilka gróźb śmierci. Bez kitu! Forum mojego sklepu z wytrychami zyskało dziesiątki tysięcy członków i przez cały dzień ja i moderatorzy radziliśmy sobie z wieloma nieuczciwymi próbami mnóstwa nowych sklepów, które wyrosły, próbując promować swoje przedsięwzięcia na forum, jednocześnie rozpowszechniając kłamstwa o moim przedsięwzięciu za pośrednictwem prywatnych wiadomości.

Zrzut ekranu starych użytkowników forum. Wśród tych nazw są bardzo niegrzeczni ludzie. I bardzo mili ludzie, którzy są przyjaciółmi do dziś.
Jeden z moich moderatorów otrzymał e-mail, w którym napisano, że jego rodzina zostanie spalona żywcem, jeśli będzie dalej moderował moje forum, a gdy skontaktował się z policją, powiedziano mu, że groźba przyszła za pośrednictwem oprogramowania używanego przez organizacje terrorystyczne, aby zachować anonimowość nadawcy. Zrozumiałe, że przestał moderować moje forum.
Byłem oszołomiony! Jak nisko mogliby upaść ci ludzie? Grożąc moderatorowi śmiercią jego dzieci! Po co, moderując forum. Zrozumiałem, że nie ma znaczenia, w jakiej grze jesteś, czy w otwieraniu zamków, czy w lodach, chciwi, leniwi ludzie pojawią się wszędzie i nie będą mieli charakteru, by robić rzeczy właściwie.
Inny z moich moderatorów, osoba, którą poznałem przez forum i uważałem za przyjaciela, przechodził przez trudne chwile. Dwóch członków rodziny było bardzo chorych - prawdopodobnie śmiertelnie - i stracił pracę. Coś takiego, nie pamiętam dokładnie, ale przechodził przez trudne chwile. Więc zasugerowałem mu, żeby zrobił sobie przerwę od forum i skupił się na rodzinie.
Nie ma problemu, myślałem, że robię coś dobrego. Następnie wysłał mi płytę DVD z 50 000 utworami, które natychmiast wgrałem na komputer, tylko po to, by zobaczyć, jak sparaliżowały mój komputer i wymazały wszystkie moje pliki. Tak, zamiast zrozumieć, że próbowałem pomóc, źle to zrozumiał i założył, że próbowałem się go pozbyć. Paranoik, tak.
Więc mój nowy biznes, zaledwie 2 lata i straciłem wszystkie moje dane. Nie koniec świata, ale prawdziwy ból w tyłku. Potem był Keith Richards. Nie, nie gitarzysta światowej sławy rockowej kapeli The Rolling Stones (córka, z którą chodziłem do szkoły i znam do dziś - super, co?), ale facet z północnej Anglii, który był po prostu kolejnym członkiem forum.
Wszystko zaczęło się, gdy wygrał konkurs na naszym forum, w którym wygrał SouthOrd 10 pin tubular pick (który SouthOrd zaprojektował i wyprodukował). Powiedział, że nigdy nie dotarł, a po kilku miesiącach był martwy. Tak, martwy.
Po tym, jak powiedział, że nagroda nigdy nie dotarła (a następnie próbował sprzedać ten sam przedmiot zaledwie kilka tygodni później za pośrednictwem prywatnych wiadomości!), jego e-maile stawały się coraz dziwniejsze i dziwniejsze - i widziałem, że nie był szczęśliwym człowiekiem. Groźby „wyrzucenia mnie z interesu” i „skazania mnie na życie na zasiłku” (jego prawdziwe słowa). Więc kiedy zobaczyłem w wiadomościach BBC, że został postrzelony przez policję przed swoim domem po tym, jak wystrzelił do nich z kuszy, chociaż byłem zaskoczony, nie byłem całkowicie zszokowany. Byłem jednak, i nadal jestem, szczęśliwy, że nie trafił mnie jeden z tych strzał!
.

Było kilka innych incydentów wątpliwej cnoty moralnej, a relacje między konkurującymi sklepami były napięte nawet w najlepszych czasach. Niedawno pogodziłem się z jednym facetem, którego sklep nadal działa, co jest naprawdę niesamowite, ponieważ myślę, że prawie tuzin zbankrutował od tamtych szalonych dni młodzieńczej agresji i nadmiernie ambitnej konkurencji.
Choć nie były to tak wielkie wojny na lody, jak w Glasgow East-Side, to dla mnie był to swego rodzaju chrzest bojowy. Chciałem po prostu sprzedawać wytrychy online. Teraz, prawie półtorej dekady później, cieszę się, że nadal to robię, bez gróźb śmierci, strzelanin z udziałem policji, szyfrowania informacji przez terrorystów i mnóstwa innych niepotrzebnych sztuczek.
To naprawdę jest całkiem urocze! Starzenie się nie jest takie złe.
Najlepsze życzenia
Chris Dangerfield